dziś słowo będzie wyłącznie dobre.
tak optymistycznego wpisu do tej pory tu nie było.
ale czemu nie.
ugotowałam dobrą zupę, której głównymi składnikami były cieciorka i rozmaryn.
na kolację były kanapki z białym twarogiem i konfiturą z płatków róży.
krokus zakwitł w pokoju.
a do tego odkryłam, że trening na stacjonarnym rowerze może być ciekawy, gdy
z głośnika płyną słowa "Europy" Davies'a.
z głośnika płyną słowa "Europy" Davies'a.
nie, nie napiszę, że to niewiele, bo to bardzo dużo.
nie napiszę, że w samotności, bo w samotności, ale takiej nieobezwładniającej.
a szukając odniesienia do powyższych słów wśród swoich zdjęć
pozostałam przy różnorodności naszego kontynentu.
Tirana, Albania Kotor, Czarnogóra
Barcelona, Hiszpania
Girona, Hiszpania
Rzym, Włochy
Dublin, Irlandia
Kuressaare, wyspa Saaremaa, Estonia
Durmitor, Czarnogóra








Monia, ale ty ładnie piszesz ;)
OdpowiedzUsuń