niedziela, 12 lutego 2012

XIX

lubiłam patrzeć na tego chłopaka i jego dziewczynę.
byli w jednym pubie, ale jakby osobno.
spotykali się na moment. 
i przez moment subtelnie okazywali zainteresowanie sobą. 
delikatny dotyk. ciche słowa. 


i kiedy wydaje mi się, że wyzdrowiałam, okazuje się, że wcale nie. 
że lekarstwa, które przyjmuję, nie działają. 
że przez chwilę czuję poprawę, po czym stan gorączkowy powraca. 




i jeszcze:
"sen
czmychnąć weń
zbiec jak tchórz
w fazy delta cichą otchłań spaść
od twych rąk
od twych ust
obojętnych tu na jawie"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz