dziś wydaje mi się, że nie potrafię żyć w codzienności
że ona tak bardzo mnie przytłacza
że potrzebuję ciszy gór
drogi/celu
wróciłam z wakacji w niedzielę nad ranem
miałam bardzo dużo energii w niedzielę, w poniedziałek
ale wróciłam do nawyków
do późnego zasypiania
i wstawanie o szóstej jest już poza zasięgiem
do patrzenia w komputer i telefon
nieprzyzwoicie często
do paraliżu słownego podczas interakcji z obcymi ludźmi
do nudy w ciągu dnia, której nie potrafię zapełnić czymkolwiek
są rozgrzebane problemy i mój brak stanowczości
i dziś, w czwartek, energia się wyczerpała
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz