mijają ze trzy lata od pewnej podróży fotograficznej
(całe dwa zdjęcia poniżej)
pamiętam jak się czułam
patrzę na zdjęcia i wiem
to ten typ nastroju kiedy jestem wyczulona na teraz i tu
kiedy przeszłość i przyszłość nie istnieją
a mi zdarza mi się rozpłakać do słońca
czy na widok koloru
albo z powodu zapachu powietrza
powolnie wtedy przepływają obrazy
tak dobre, jak kadry w najlepszym filmie
a we mnie nie ma porównań i oczekiwań
jest zgoda
nie rozumiem skąd taki tekst teraz, dzisiaj
kiedy jest na opak
kiedy zbiegam ze szczytu sprzed kilku dni
kiedy pewne problemy wydają się nie do rozwiązania
a decyzje niemożliwe do podjęcia
kiedy nic nie zapowiada jakiegokolwiek ruchu
który tak bardzo potrzebny


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz