czuję nieustanny niepokój, napięcie, przymus działania
bo wielu dookoła mnie (a raczej większość braci i większość sióstr z wielkiej planety Internet)
dąży do swoich marzeń i celów
albo przynajmniej przyjemnie żyje
a ja bym trochę wzięła od jednego, trochę od drugiego i trzeciego i tak dalej
być super jednostką
ale nawet wtedy nie byłabym w stanie pogodzić wszystkich swoich pragnień
tymczasem zawsze mi czegoś brakuje
a przede wszystkim zdrowego podejścia do całego problemu
ledwo wróciłam z jednej podróży, a już myślę o kolejnej
tylko zbyt wiele dylematów
ogromnych

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz