chaotyczną narrację prowadzę.
stworzenie spójnej historii nie wychodzi.
w każdym razie przez miesiąc cały zmartwień miałam mało.
wchłaniałam kolory, zapachy, całą tę inność i egzotykę.
jedna dobra chwila doganiała kolejną.
tutaj niestety muszę się starać i walczyć o te dobre momenty.
skracać czas powtarzalnych i frustrujących czynności.
a i tak nie zaznam spokoju, jeśli któryś z wymiarów codzienności nie osiągnie równowagi.
poniżej zdjęcia będące odzwierciedleniem zaledwie kilku chwil, nie chcę żeby zabrzmiało to patetycznie, ale cudownych chwil.
gdy siedziałam na kamieniu i spoglądałam ze wzgórza to na osadę na dole to na zachodzące słońce.
kilka tysięcy kilometrów od domu.
mimo trudu wędrówki, gdy musiałam mobilizować ciało do wysiłku poprzez liczenie każdego kroku - przejść ich sto i dopiero odpocząć - warto było.
Markha, Ladakh, India
gdy weszłam najwyżej w swoim życiu, zostawiając nasze Rysy daleko, daleko w tyle.
Kongmaru La ( 5 200 m n.p.m.), Ladakh, India
gdy po całym dniu marszu docierałam do miejsca noclegu, zazwyczaj skromnej chaty, ale z bardzo życzliwymi gospodarzami, którzy posiłkiem częstowali. nie było wyboru jak w restauracji czy schroniskowej stołówce, ale to jedzenie smakowało wyśmienicie (pyszny wegetariański thenthuk, tj. gęsta zupa z warzywami i makaronem czy najlepszy dhal z ryżem, jaki jadłam w Indiach).
Yurutse village, Ladakh, India
kuchnia indyjska czy tybetańska to kolejny obszerny temat.
a na ulicy można kupić nie tylko plastry ogórka czy ananasa, ale nawet gotowane jajka.
a najlepsze lassi piłam w Jaipurze.
Irfan & Javed, near Jama Masjid, Delhi
pierwszy raz w życiu byłam w meczecie. w ogóle po raz pierwszy mogłam posłuchać śpiewu qawwali.
Hazrat Nizamuddin Auliya Dargah, Delhi
ten Pan poszukiwał butów, my biżuterii, szarawarów, oryginalnych tkanin, ciepłych, zimowych czap i wełnianych kurtek (których nie znalazłyśmy w Leh, a których nie kupiłyśmy wcześniej w Mc Leod Ganj czy Manali).
Leh, Ladakh, India
P.S. chciałam z tego miejsca pozdrowić mojego brata, który, jak się okazało, trafił tutaj i pewnie co nieco poczytał.






Trafił, trafił tutaj i mogę napisać tylko tyle:
OdpowiedzUsuńMam fajną, niesamowitą Siostrzyczkę.
Pozdrawiam
P.S. Czekam na następne!