kilka dni temu byłam w Tatrach
samotnie
w ramach prezentu urodzinowego dla samej siebie
to był dobry czas
choć nie bez lęków
(trzeba polegać zupełnie na sobie
zarówno gdy się spotka niedźwiedzia czy niefortunnie przewróci)
oczywiście można też zgubić szlak, utknąć na jakimś trudnym fragmencie szlaku, mierzyć się z trudnymi zimowymi warunkami
starałam się jednak dostosować trasy, ich trudność i długość, do własnych umiejętności i pogody
i udało się
pogoda też niczego sobie
takie małe szczęście
Dolina Strążyska
widok na Giewont z Sarniej Skały
widok z Sarniej Skały, w oddali Świnica, Granaty
Giewont
widok z Giewontu na Kopę Kondracką
"śpiący rycerz" widziany z okolicy domu, w którym mieszkałam
Czerwone Wierchy z Kasprowego
Świnica z Beskidu
Dolina Gąsienicowa
Przełęcz Liliowe
Świnica na ostatnim planie
Cicha Dolina
szczyty po słowackiej stronie
to nie mała skała, a Kościelec - ludzie na niego wchodzili i są niewidocznymi punktami na tym zdjęciu
z Małego Kościelca na Czarny Staw Gąsienicowy i szczyty Orlej Perci
Dolina Gąsienicowa 💙



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz