czwartek, 27 lipca 2017

CCXLV

przeglądamy się w oczach innych jak w lustrze
i oczekujemy uznania
a może tylko ja 

budowa poczucia własnej wartości jakoś nie postępuje
potrzebuję wciąż szczególnego zainteresowania
do znudzenia powtarzania pewnych rzeczy 
choć to nie na jego i innych nerwy
a może powód zgoła różny

a urlop był okazją do typowych przemyśleń
(choć niczego nowego nie wymyśliłam)
że najwięcej radości przynosi przebywanie blisko natury
że spory wysiłek (jak na moje możliwości) sprawia, że zanurzam się w tym słynnym tu i teraz 
i że jest mi wtedy najlepiej
że nie myślę o rozbuchanych wydatkach własnych (i w związku z tym nie jest mi źle z tego powodu)
nie myślę o konieczności ugotowania obiadu, posprzątania w mieszkaniu (albo raczej wkurzaniu się na nieład)
nawet znalezienie sposobu na życie jak na nieustannych wakacjach wydaje się nie najtrudniejsze
nie wspominając o problemie odległości pomiędzy mną a nim

ale potem wracam do szarego, ciepłą porą roku - szarozielonego, miasta
i od razu dostaję po głowie 
bo dużo męczącej, dodatkowej pracy, wymagającej poświęceń (rezygnacji z zajęć jogi)
bo inna decyzja zawodowa taka raczej wątpliwa 
aż wreszcie kwestie zdrowotne chyba najmocniej smucące

dla otuchy przypominam sobie czas sprzed tygodnia
wizytę u brata, którego ustabilizowane, spokojne życie rodzinne jest bardzo rozczulające
wizytę w Tatrach, podczas której zrealizowałam swój spontaniczny plan wejścia na Rysy,
gdyby tego było mało to miałam wspaniałą pogodę
i wizytę w Jurze, kiedy to wspinałam się po raz pierwszy w życiu po skale
i stwierdziłam, że mimo trudności warto treningi wspinaczkowe kontynuować

Dolina Roztoki:


Dolina Pięciu Stawów Polskich:


Widok ze Szpiglasowego Wierchu:
 Morskie Oko:


Rysy:


 Czarny (wcale nie czarny) Staw pod Rysami: 
Rzędowickie Skały:



2 komentarze:

  1. Pierwsza fota to jak Kongo wygląda :)
    http://photo.bikestats.eu/zdjecie/496818/kongo-w-obrze
    A Bułgaria gdzie?
    R.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bułgaria we we wrześniu ;)

    OdpowiedzUsuń