nie żyję swoim życiem
nie odkrywam tego, co jest dla mnie dobre
żyję życiem tysięcy ładnych zdjęć innych
ich sukcesami i pięknymi chwilami
(być może tylko pięknymi na potrzeby zdjęcia)
i wydaje mi się, że też tak muszę, jeśli mam być szczęśliwa
tracę pewność siebie również na jodze
bo chciałabym być jak najlepsi nauczyciele na świecie
i nie myślę, że będę za kilkanaście lat tylko myślę, że nigdy jednak nie będę
bo druga seria ashtangi wydaje się być nie do przejścia
a gdzie trzecia, czwarta, piąta i szósta
zapominam o tym, o co w jodze chodzi
na koniec słowo dla Sz., który wczoraj stał się mężem swojej żony:
wzruszające było to, z jaką dumą patrzyłeś na swoją kobietę
i od tamtej chwili wszystkie twoje opowieści o niej nabrały konkretnego kształtu
kochajcie się

Dzieki ze bylas ! :)
OdpowiedzUsuń