kolejny samotny weekend
wzięłam więc rower i pojechałam
frustracja znalazła ujście w tej jeździe tylko częściowo
smutek trzymał się mocno
ukojenie przyniósł las i woda
szum liści i plusk fal
i wiatr, jeszcze ciepły i wypełniony zapachami owoców i pól
zatęskniłam do życia bliżej natury
do życia na wsi
lub chociaż do posiadania działki
sobota, na północny zachód od miasta
niedziela, na południowy zachód od miasta









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz