nie lubię, a nawet nienawidzę, patrzeć na swoją twarz
stąd te dziwne autoportrety
nienawidzę tych pustych, bezmyślnych poranków, popołudni lub całych dni, kiedy perspektywa dalszego życia wydaje się być bardzo nieznośna
nie rozumiem dlaczego nie doceniam spokoju i czasu, który mam, sprawności, która pozwala mi jeździć na rowerze i ćwiczyć jogę, rzeczy, które posiadam, a które pozwalają na dość wygodne życie
dlaczego chcę więcej bez żadnego wysiłku
co się dzieje w mojej głowie, że neguję wszystko, co ze mną związane,
że nie potrafię się komunikować, z Nim, z innymi,
że teraz siedzę sama i płaczę mimo że świeci słońce

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz