wtorek, 2 grudnia 2014

CLIII

czerwony szlak z ustrzyk górnych przez tarnicę, krzemień na halicz do przełęczy bukowskiej był niespełnionym marzeniem podczas dwóch poprzednich wypraw.

udało się tym razem i to przy świetnej pogodzie (słonecznie i piętnaście stopni, w listopadzie!)
 szlak zdecydowanie zasługuje na miano najpiękniejszego w bieszczadach.

z tamtego dnia zapamiętałam szum traw - jakże uspokajający.
lasy bukowe na zboczach - jesienią zanim liście opadną musi tu być jeszcze piękniej, a tak pozostał po nich jedynie czerwony dywan.
pola jeżyn.
drugie śniadanie zjedzone przy wietrze, ale z widokiem bezcennym.

myśli podczas wędrówki płynęły spokojnie.
nie chciałam, żeby ten dzień się skończył.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz