wieczorna playlista wyciskająca łzy. smutne to.
siedzę na parapecie,wypalam papierosa, patrzę na ciemne dachy kamienic naprzeciwko.
a nikt nawet nie wie o tym, że jest mi bardzo źle i samotnie straszliwie.
ale nie chciałabym w tym momencie nikogo obok siebie.
taki paradoks.
"Fotografuję 365 dni w roku" nie działa, tutaj też coraz ciszej. A tak bardzo lubię Ciebie czytać... :)
OdpowiedzUsuńbyłoby coraz smutniej, stąd ta cisza. na 365 wciąż publikuję codziennie, ale na ten moment tylko dla siebie. niewykluczone, że za jakiś czas się to zmieni. pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń