niemożność pozostawienia tego tematu daleko.
on powraca w myślach, na moje nieszczęście.
wystarczy jedno wspomnienie, żeby się rozpłakać, tylko po co.
nie chcę pamiętać, chcę zapomnieć.
amplituda nastrojów. męcząca.
jednego dnia nadzieja, że będzie lepiej.
że będą cieszyć poranki, że zajęte będą wieczory.
że będzie więcej spotkań i działań wszelakich.
że zmienię pracę i kupię drugi rower.
że nauczę się gotować i szyć na maszynie.
drugiego dnia zupełnie inaczej.
nieuśmiechnięta buzia i paraliżujący brak sensu.
pretensje o wszystko, o to co robię i o to czego nie.
o to kim jestem i dlaczego nie inna...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz