czwartek, 10 listopada 2011

III

Wspomnienie najpiękniejszego lata.







Tęsknota za upalnymi dniami i ciepłymi nocami. 

Za gwiaździstym niebem wśród rumuńskich Fogaraszy. 

Za deszczowym Bałtykiem, spokojną wsią mazurską i spokojną wsią bieszczadzką.

Za wakacyjnym Poznaniem i jego spowolnionym tempem. 

I za czasem, gdy melancholia nie łapała za rękaw dwa razy w tygodniu.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz