za trzy tygodnie skończę swoją bardzo, bardzo długą terapię
jednego dnia czuję, że zmieniła mnie całkowicie
a drugiego, że reaguję na problemy, nastroje tak samo jak na samym jej początku
nauczyłam się na pewno, że terapeuta nie zrobi ze mnie szczęśliwego człowieka
nie rozwiąże moich problemów
nie sprawi, że zacznę siebie lubić i przychylniej patrzeć
nie zrobi też tego za mnie żadna inna osoba
(kiedyś tak właśnie myślałam, serio)
że to wszystko zależy tylko ode mnie
przez te kilka lat moja terapeutka słuchała
jak najlepsza przyjaciółka (której nigdy nie miałam)
o niemal wszystkich moim problemach
cierpliwie tłumacząc że coś jest ok, a coś nie jest ok
mogę chyba powiedzieć, że poznała mnie lepiej niż najbliższe mi osoby
nie powiedziałam jej natomiast nigdy, że nie akceptuję swojego wyglądu
że nie mogę patrzeć na zdjęcia, na których jestem
że omijam lustra szerokim łukiem
że jedyną częścią ciała, którą lubię są stopy
że resztę ciała (poza twarzą) szanuję
ale tylko dlatego, że w ostatnich latach wyszczuplało
że twarzy nie mogę znieść
wgłębianie się w ten temat uznałam za zbyt wstydliwy
mam za to przeanalizowanych wiele innych kwestii
znam narzędzia, które mają mi pomagać
mam większą świadomość tego, co sprawia, że czuję się lepiej lub gorzej
i w dużej mierze wpływa to na moje wybory
świadomość nie oznacza zachowywania się w oczekiwany sposób zawsze
i tak jestem po kiepskim weekendzie
podczas którego przeglądałam social media
gdzie jedna osoba pisze o miłości życia i partnerze, który jest ideałem
inna w przyjemny sposób zarabia na życie
kolejna robi świetne zdjęcia i jest podziwiana za to
następna podróżuje oldschoolowym volksvagenem po świecie
no po prostu ludzie o pięknych życiach i codziennościach
i tak z każdej osoby biorę kawałek i tworzę swój idealnie wyglądający świat
nierealny, niemożliwy
nie mój
ostatnio dość często myślę o domu w górach
z widokami w okolicy jak na poniższych zdjęciach
tylko wiecie co
obawiam się, że to pragnienie również zrodziło się po obejrzeniu internetów
i co gorsza, ono nie da mi spokoju przez najbliższe lata


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz