środa, 15 maja 2019

CCCII

Yazd 
w moich wspomnieniach najpiękniejsze irańskie miasto
(które odwiedziłam)

labirynt uliczek starego miasta
oglądany również z dachów budynków
badgiry, czyli wieże wiatru/łapacze wiatru
tradycyjnie dużo kolorowych, szkliwionych kafelków 
zoroastriańskie wieże milczenia
zurchane - dom siły
(dziś głównie atrakcja turystyczna, ale kiedyś miejsca te pełniły funkcję współczesnej siłowni - na końcu krótki film ćwiczących chłopców i mężczyzn)
w Yazd zjadłam też najgorszy obiad 
(chciałam spróbować tradycyjnej potrawy, którą mogłam zamówić w wersji wege - w końcu - jednak restauracja, w której jedliśmy okazała się kiepska, a obiad niedobry)
ale w Yazd zjadłam też najlepszy posiłek w Iranie
bo trafiliśmy do wegańskiej (!!! gdzie w Iranie trzeba tłumaczyć, że kurczak nie jest wegetariański) restauracji
jedzenie było obłędne, no i śmiesznie tanie



















1 komentarz:

  1. Czy mię wydaje, czy na Twoich zdjęciach jest coraz więcej lu dzi dzi dzi? :) Fajnie :) https://www.youtube.com/watch?v=uv6QaDUl12U R.

    OdpowiedzUsuń