odkąd zaczęłam prowadzić swoje jednoosobowe gospodarstwo domowe
nie znika lęk przed utratą tego kawałka samodzielności
tego, de facto, domu
więc pracuję za dwóch rezygnując czasami z tego, co kocham
żeby były oszczędności na nie-wiadomo-co
skupiam się na tym aspekcie
zapominając o sobie i innych
rezygnuję z licznych warsztatów prowadzonych przez nauczycieli jogi
bo wmawiam sobie, że nie mam pieniędzy
mam tyle, że wystarczy i na warsztaty i na jedzenie i na podróże
może po którymś z takich warsztatów odkryję jakąś niespodziewaną cechę w sobie
może znajdę odpowiedź
warto na pewno
z nieukrywaną zazdrością spoglądam też w kierunku ukochanego kraju
(nie widziałam ich wielu, ale ten pozostanie na zawsze najulubieńszy)
i tak bardzo nieśmiało układam w głowie podróż dłuższą
trzy, cztery miesiące
z jogą
z górami
mimo ogromnej liczby pytań, wątpliwości i lęków
zrobię to!
poniżej zdjęcie zrobione aparatem otworkowym, czyli pudełkiem po zapałkach
jak dawno nie miałam moich małych aparatów w rękach... :-(
Shanti Stupa, Leh
09/2012
poniżej to samo miejsce, ale aparat 'zwykły', a nie 'niezwykły' ;-)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz