wtorek, 24 maja 2016

CXCIII

nie jest tak, że nie dostrzegam wiosny, zielonych drzew i ich zapachu, szczęśliwych ptaków i wysypu kwiatów.
dostrzegam w tym roku wiosnę od samego jej początku i niezmiennie się zachwycam.
chciałabym napisać, że wiosnę mam też w głowie, że po długiej zimie przebudziłam się ze snu.
owszem, piwonie w wazonie cieszą jak zawsze, kolorowe roślinki posadzone na balkonie są powodem do dumy, słońce rozpieszcza i pozwala leżeć na trawie.

tylko co począć z brakiem akceptacji siebie i swojego wyglądu.
zazdrością - inni mają/są - ja nie mam/nie jestem.
pracą wielce niesatysfakcjonującą.
przywiązaniem, przez mieszkanie, do jednego miasta, podporządkowaniu się mu.

co począć? zmienić. 
temat nie raz przedyskutowany z M.
chciałabym, ale nie potrafię.
harmonia myśli, słów i czynów nie dla słabych jednostek.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz